„…1547 rok, Michał v. Eysak, starosta straduński, sprzedaje Marcinowi Szarejce i Stańkowi,
braciom, na prawie chełmińskiem 6 włók sołeckich — włókę za 42 grzywien — celem lokacyi
wsi dannickiej na 60 włókach nad jeziorem Gawlik. W Gawliku mieszkają r. 1600 sami
Polacy…”

Tak to się zaczęło, tak powstały Gawliki Wielkie, miejsce zwane także po niemiecku
Gross Gablick. I właśnie tutaj nad brzegiem malowniczego jeziora stoi dom „Pod
skrzydłami”. Dlaczego Pod skrzydłami? Interpretacji może być wiele i chyba w każdej
jest odrobina źródła. A to, że pod skrzydłami bociana, którego tam jeszcze nie ma,
ale już szykuje się miejsce dla niego, albo pod skrzydłami gęsi i żurawi lecących nad
nami, albo pod skrzydłami Anioła, który to miejsce pozwolił nam znaleźć i zobowiązał
nas w zamian do otaczania gościnnością tych, którzy do nas przybędą… Każda baśń
oparta jest na legendzie, nasza opowieść dopiero się zaczyna, a każdy odwiedzający
nas gość pisze jej kolejny rozdział…